Rozczarowanie liśćmi

Rozczarowanie liśćmi

“A widząc z daleka drzewo figowe, okryte liśćmi, podszedł ku niemu zobaczyć, czy nie znajdzie czegoś na nim. Lecz przyszedłszy bliżej, nie znalazł nic, prócz liści, gdyż nie był to czas na figi.”
Ew. Marka 11:13

Rozczarowanie

Kiedy bardzo czegoś pragniemy i liczymy na spełnienie naszych oczekiwań, bardzo boli, kiedy okazuje się, że rzeczywistość jest zupełnie inna.
Podchodzimy do drzewa figowego, ponieważ pragniemy zasmakować fig. Kiedy jesteśmy blisko i widzimy same liście, mamy jeszcze nadzieję, że pod nimi ukryły się owoce. Drżącą ręką odsuwamy od siebie gałęzie, zaglądamy pod liście, a tam… pustka, rozczarowanie.
Wspomniane we fragmencie Pisma Świętego liście to nasze rozczarowanie.

Bunt

Buntujemy się, bo przecież liczyliśmy na zasmakowanie pysznego owocu, oczami wyobraźni widzieliśmy siebie samych delektujących się posiłkiem. Jednak nic nie mamy, wracamy z pustymi rękoma.
Pytamy:”Jak to się stało? Przecież tak bardzo na to liczyłam/łem. Dlaczego los jest dla mnie tak okrutny?!” A może coś przeoczyłem, przespałem? Może, skoro liście są już kolorowe to znaczy, że owoc już dawno dojrzał, opadł na ziemię i został zebrany przez kogoś innego?
A może owoc jeszcze nie dojrzał, dlatego go nie widzę? A może to ja…nie dojrzałam?

Czekam na coś od bardzo dawna, jednak to może tylko w moim odczuciu minęło już tyle czasu, że wydaje mi się, że już dłużej nie potrafię czekać. Dlaczego tak bardzo liczę na to, że Pan Bóg uczyni dokładnie to,czego ja chcę? Być może, z jakiegoś powodu nie jestem gotowa na to, czego tak usilnie pragnę, o czym tak obsesyjnie myślę. Może to nie jest ten czas, bo mam teraz skupić się na czymś innym. Może na pielęgnowaniu relacji z moim mężem albo na rozwijaniu moich pasji? Może jeśli właśnie na tym się skupię przestanę z uporem maniaka wciąż tłumaczyć Panu Bogu, że “przecież mi się to należy”. Podejrzewam, że On może być już tym zmęczony 😉 Może najwyższy czas, zwyczajnie pozwolić mu zadziałać w mojej głowie, a wtedy w moim życiu zadzieje się wiele.

Czasami to rozczarowanie, może okazać się dla nas prawdziwym ratunkiem. Nasza natura jest tak przekorna, że nawet gdybyśmy wiedzieli, że figi są zatrute, i tak poruszylibyśmy niebo i ziemię, by dostać je i skonsumować.
Może warto nastawić swoje myślenie na tory:”Pan Bóg chce ode mnie teraz czegoś innego. On bardzo chce mnie zaskoczyć. Jeśli myślę wciąż o tym czego ja chcę, nie daję mu na to żadnych szans” 😉

 

Przepis na jesienną zupę krem z buraka



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *